spóźniłam się na koncert

koncert Asi i Kotów w ramach festiwalu Streetwaves. a ponieważ jechałam aż z Krakowa, przeszłam się po Gdańsku. obrazy z okna, (w latach 1993-1994) nasze podwórko przy ulicy Ogarnej, Mariacka, Długie Pobrzeże, Wałowa, potem Ergo Arena, Dolne Miasto/Żabianka. jest rozpieprz jak zawsze. ale na dobry przykład kolega Cze, któremu ten post dedykuję, (bo) powiedział kiedyś ładniej, że - to są raczej dekonstrukcje miast, co uprawiasz w fotografii. no, brzmi nieźle. - a bo i jak inaczej fotografować może ktoś, komu brakuje konstrukcji, myślę ja sobie.




















Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza